Chyba każdy z Was, w momencie instalacji stacji bazowej
chciał aby jego sygnał był słyszany jak najdalej. Aby to marzenie się ziściło
trzeba by wystawić antenę na dachu – bo w końcu jedną z funkcji jaką tenże
dach posiada jest możliwość montażu anten odbiorczo nadawczych. Ja swoją
zabawę z radiem rozpocząłem od montażu anteny na balkonie – fajnie wyglądało
5/8 fali na pierwszym piętrze – szczyt lamerstwa i lenistwa. Po jakimś
czasie znudziły mnie narzekania moich przyjaciół z radia o kiepskiej słyszalności
mojego sygnału, więc postanowiłem wybrać się na dach w celu stworzenia
projektu montażu anteny.
Aby być fer w stosunku do władz i właścicieli bloku,
napisałem podanie w którym to prosiłem spółdzielnię o możliwość
wystawienia anteny na dachu. Jakież było moje zdziwienie gdy otrzymałem
odpowiedz ze zgodą (innym nie dawali), ale – zawsze musi być jakieś ale, spółdzielnia
zażyczyła sobie rocznej opłaty w wysokości 200 zł (wtedy 2 miliony). Roześmiałem
się, wyrzuciłem pismo i postawiłem antenę na dachu – stoi do tej pory –
prawie 10 lat.
Tak było kiedyś, ale to co teraz się dzieje, mnie
przynajmniej bardzo irytuje, dlatego postanowiłem pomóc jeśli nie Tobie
czytelniku to możliwe, że innym. Przedstawię na tej stronie, prawne obowiązki
nas – właścicieli anten, jak i administracji , spółdzielni, czy też
innych organów zarządzających naszymi domostwami.
Naszą przygodę z rozstawianiem anteny powinniśmy zacząć
od sprawdzenia czy wejścia na dach nie tarasuje nam skobel z kłódką. Jeśli
tak jest musimy zdobyć klucz do tejże kłódki – będzie trudne, albo
zastosować plan B (nie tłumaczę liczę na waszą inteligencję – pamiętajcie
tylko o tym żeby zanieść drugi klucz do administracji, wytłumaczeniem może
być to, że nie było zamknięte, a dzieciarnia ganiała się po dachach to
kupiliście kłódkę za własne pieniądze). Jeśli już macie wolną drogę do
wejścia na dach, to wejdźcie na niego, ale najpierw sprawdźcie pogodę, jak
walą pioruny - siedzieć przy piwie, jak świeci słońce – można montować.
Ok – co na dachu, musicie sprawdzić jak wygląda poszycie
dachowe, a konkretnie chodzi mi o wygląd instalacji kominowej, gdyż to urządzenie
będzie głównym fundamentem naszej anteny. Jeśli komin jest murowany, to nie
ma problemu (uchwyt – obejma poniżej na rysunku),

wiem gdzie można kupić - DIPOL
- z przesyłką około 100 pln
jeśli jest to metalowa rura, trzeba wykorzystać inny
patent. Pamiętajcie o jednym, nie możecie w żadnym wypadku naruszyć
poszycia, ani żadnej części dachu czy tez komina. Odpada wiercenie, wbijanie
haków, klejenie etc. Jedyny sposób to obejmy, śruby rzymskie i wszystko co
nie niszczy powierzchni dachu. Niektórzy stosowali na podstawę masztu stopę
betonową, jest to bardzo stabilne rozwiązanie, i proste w wykonaniu, ale każdy
inspektor budowy przyczepi się do waszych wyliczeń co do wytrzymałości
poszycia dachowego – jeśli nie macie pojęcia o normach budowlanych, nie
stosujcie tego typu podpór pod maszt, sprawa jest przegrana, a kto później
zniesie 150 kilo zastygłego betonu z dachu.
Dobra mamy już projekt zamocowania, warto go przenieść na
papier, w instytucjach administracyjnych nie lubią rysunków – nie mają
zielonego pojęcia o co w nich chodzi, a dla Was to duży plus. Dlaczego, a
dlatego, że nie musicie opisywać sposobu montażu, a przedstawiacie go na
rysunku, bądź na zdjęciach – jeszcze lepiej, jak zobaczą że to kupione w
sklepie, to zaraz domysły, że pewnie ma atest, zgodne z normą – nie ma się
do czego przyczepić – no i wygraliście. 2:0 dla nas. Pierwszy gol za kłódkę.
Teraz trochę prawa. Są dwie metody otrzymania zgody na
postawienie anteny – pierwsza z nich to metoda na huk – nie zawsze dobra, można
spalić za sobą mosty, druga moim zdaniem lepsza, delikatniejsza, ale
stanowcza. Zgodnie z Kodeksem Cywilnym ART. 684, mamy prawo do instalacji
urządzeń radiowych, telewizyjnych etc. w najmowanym lokalu, skoro mamy prawo
to możemy i to jest niestety jedyny artykuł – podstawa prawna – pozwalająca
nam na postawienie anteny. Niewiele tego ale może nam pomóc. Dodatkowo, jest
jeszcze coś, a mianowicie Prawo Budowlane, a w nim Art. 30 ust.1 pkt 3b mówiący
o tym iż urządzenia montowane na budynkach nie przekraczające wysokości 3
metrów nie muszą być zgłaszane do Urzędu Miasta , Gminy etc. Powiem
szczerze, że to ten właśnie artykuł z Prawa Budowlanego, nasuną mi pomysł
jak wystawić antenę na dachu, bez zezwolenia, a zgodnie z prawem.
Pewnie jesteście już zmęczeni tymi przygotowaniami, więc
przejdźmy do konkretów:
Tworzenie pisma zaczynamy od tego, że nie prosimy o
pozwolenie, ale oznajmiamy o zaistniałym fakcie chęci wystawienia anteny.
Dlaczego?, a dlatego, że zgodnie z KC to my mamy: „prawo do instalacji”, a
zgodnie z PB musimy zgłosić do Jednostek Urzędu o fakcie montażu urządzenia
większego niż 3 metry (niestety nie możemy brać pod uwagę tylko masztu, który
ma 2,99 m, musimy liczyć się z tym że nasza antena jest urządzeniem, a jej długość
raczej nie jest równa 1 cm i całość będzie miała około 10 metrów. To na
początek, oczywiście musimy mieć zarejestrowane radio – podstawa,
podeprzemy się w naszym piśmie faktem, iż sprzęt jest homologowany przez
URTiP, w tym momencie ta instytucja bardzo nam pomoże – spółdzielnie wiedzą
że wezwanie panów z URTiP jest bardzo kosztownym zabiegiem, a jeżeli mamy
zezwolenie to znaczy że wszystko jest Ok ze sprzętem. 3:0 dla nas.
Ja na dokładkę dopisałem jeszcze, że jestem członkiem
Krajowego Sztabu Ratownictwa (a jestem) – ładnie brzmi, no i jeszcze jedno
xero do kompletu :). Oczywiście zaznaczmy w piśmie iż cała instalacja anteny
będzie przebiegała w sposób profesjonalny, a najlepiej napiszmy iż antena będzie
montowana pod okiem fachowców z firmy: .......... i tu podajemy jakąś firmę
z naszego miasta zajmującą się montażem anten (jest to wydatek rzędu 50 zł,
ale się opłaci – pieczątkę postawią, odgromówkę sprawdzą, pomogą). Na
zakończenie danego pisma, trochę ciepłych słów w kierunku spółdzielni,
nie musze tłumaczyć jakich.
Takie samo pismo kierujemy do Urzędu Miasta, czyli 4
egzemplarze, po dwa do każdej instytucji i idziemy do sekretariatów. Pamiętajcie,
niech Wam się podpiszą na kopiach z pieczątką i datą – to bardzo ważne.
Jak już to załatwicie, zostaje nam tylko czekać, ale ile?
Według naszego prawa 30 dni, po tym czasie jeśli nie
otrzymacie pisma (może tak być 70% przypadków), napiszcie drugie pismo z
informacją, iż zgodnie z Polskim Prawem nie otrzymaliście informacji na pismo
z dnia: .... w ciągu 30 dni od doręczenia, dlatego przyjmujecie tą sytuację
za zgodę i wystawiacie antenę. Niesiecie takowe pismo do sekretariatu Spółdzielni
i ....... na dach – montować antenę. Po tym wszystkim mogą Wam co najwyżej
zrobić konserwację masztu raz na 10 lat :).
I chciałbym jeszcze na koniec poinformować Was, że dwa
miesiące temu zaniosłem pismo do spółdzielni mieszkaniowej (nie
administracji), pozostawiłem. Minął miesiąc, żadnej odpowiedzi, zadzwoniłem
do spółdzielni, zapytałem o podjętą decyzję i co usłyszałem:
"Sprawa została przekazana do administracji - a skoro
już pan dzwoni to może sobie pan tą antenę na dachu postawić, tylko dziur
żadnych nie robić w powierzchni, zresztą i tak zmieniamy pokrycie to od razu
panu zabezpieczymy ten maszt"
Jaki ja byłem zdziwiony ?????
Dzisiaj jest już po remoncie, maszt mam zabezpieczony przez
profesjonalną firmę, spółdzielnia jest zadowolona, a ja mogę używać radia
bez strachu - zrzucą antenę czy nie?.
Prawa autorskie © www.cbradio.pl Wszystkie prawa zastrzeżone.